Strona główna  /  notki
 
Menu
strona główna
zaproś znajomych
zaloguj się
 
Kiedyś umieszczę tu swoje zdjęcie
Gdy tylko odnajdę siebie.
 
Archiwum
2010
  kwiecień(1)
  marzec(1)
  luty(7)
2009
  grudzień(6)
  listopad(5)
  październik(4)
  wrzesień(4)
  sierpień(4)
  lipiec(9)
  czerwiec(10)
 
Księga gości
Przeglądaj
Dopisz się
 
Linki
 
Chcę żeby już nie żyła. Wszystko co do niej czułam jako jej córka wypaliło się. 2010-03-01 20:59

Zaczynam staczać bój z moimi lękami i kompleksami. Pomaga mi w tym książka Psychologia Jungowska. 5 lat terapii sprawiło, że czytam ją z zupełnie innym zrozumieniem i świadomością niż kiedyś. Zaczynam myśleć - twórczo myśleć.
Poza tym wczoraj przeżyłam myślę, że coś bardzo dobrego dla mnie w efekcie końcowym.
Gdy byłam u mamy nagle w połowie rozmowy uświadomiłam sobie, że zamordowała nas. Czułam się jakby ktoś właśnie w tej chwili objawił przede mną prawdę i jej historię "oto matka twoja morderczyni i twój brak - jej najbardziej dramatyczna ofiara mordu. Jesteś jej ofiarą i jednocześnie kontynuatorem jej mordu dokonywanego na samej sobie". B. dramatyczne przeżycie.
To było wczoraj. Poczułam wściekłość, bezsilny gniew i nienawiść. Dzisiaj nic już nie czuję. Chciałabym żeby umarła. Zaczynam rozumieć misia do bicia Kaw. choć wciąż sobie nie wyobrażam sobie wyżywania się na nim. Rozumiem też Dig. gdy namawiał mnie gorąco aby wyrzucić matce cały swój ból. Niestety wtedy jeszcze go nie czułam. Rozumiałam go na poziomie czysto intelektualnym. Wczoraj zaś doznałam wstrząsu.
Myślę, że gdy umrze - oczywiście w sensie psychologicznym -pokocham ją prawdziwą miłością.



Napisz komentarz  0 komentarzy

wszelkie uwagi i propozycje prosimy zgłaszać tutaj
blogaski.net 2009
Kompleksowe projektowanie stron internetowych z profesjonalistami z firmy Kombinet